Powróć do wszystkich aktualności Golgota Wschodu

golgota_wschodu_zaproszenie_male.jpgWystawa "Golgota Wschodu", ktora zostanie otwarta 31 października na wrocławskim rynku, przybliża losy kilku osób, które jako dzieci znalazły się w pociągach wiozących zesłańców na wschód. Był wśród nich Zbigniew Fedus, autor znakomitej książki „Syberia wryta w pamięć dziecka”. Przekazał na wystawę między innymi dwa zdjęcia swojej mamy.

Zapraszamy na wernisaż wystawy 31 października o godz.12.00, rynek - plac przy pręgierzu.

Wystawę można oglądać od 31 października do 15 listopada na wrocławskim rynku.

Inicjatorem i budowniczym Sanktuarium Golgoty Wschodu, upamiętniającego ofiary terroru komunistycznego, był zmarły w roku 2009 ojciec Stanisław Golec. Działając wspólnie ze Związkiem Sybiraków i Rodziną Katyńską stworzył obok kościoła Matki Boskiej Pocieszenia przy ul. Wittiga we Wrocławiu także Izbę Pamięci - małe muzeum, gromadzące pamiątki i dokumenty świadczące o losach Polaków na wschodzie. Uroczystość otwarcia sanktuarium miała miejsce 13 września 2003. Wziął w niej udział ks. prałat Zdzisław Peszkowski, Krajowy Kapelan Rodzin Katyńskich na Wschodzie. Panteon Pamięci to ściana mieszcząca kontur Polski, który latem wypełnia zieleń rosnących z tyłu drzew. Na murze znalazły się tablice-epitafia poświęcone pamięci ofiar komunizmu i hitleryzmu – dwóch zbrodniczych systemów, które postanowiły wymazać Polskę z mapy świata, eksterminując Polaków, zwłaszcza tych działających w AK, aktywnych społecznie, intelektualnie czy politycznie.

Golgota Wschodu została wzniesiona własnym sumptem przez zakon Redemptorystów oraz organizacje skupione wokół tej idei. Sybiracy sami płacili za gabloty i wyposażenie Izby Pamięci, w których zgromadzono ofiarowane przez nich pamiątki. Pamiątki tym cenniejsze, że nie zachowało się ich wiele. Sowieci od początku dbali o to, aby pamięć o ich zbrodniach nie przetrwała. Często zabierali powracającym do kraju Polakom dokumenty i przedmioty mogące świadczyć istnieniu Gułagu. Na grobach ofiar sadzili drzewa – tak, aby pogrzebać nie tylko ich ciała, ale także pamięć o nich. Tym cenniejsza jest inicjatywa tych, którzy przeżyli i pragną dziś świadczyć o tym, co miała przykryć rzeka niepamięci i porosnąć tajga.

Trzeba pamiętać, że wiele z prezentowanych w Izbie Pamięci przedmiotów przetrwało liczne rewizje, były ukrywane i przechowywane jak najcenniejsze relikwie. Obrazy religijne, różańce, fotografie rodzinne, dokumenty, łyżki, buty, plecione z kory brzozowej „plecaki”. To wszystko zostało tam zgromadzone abyśmy pamiętali.

Zdjęcia z otwarcia wystawy:


Powróć do wszystkich aktualności